polski english français deutsch italiano nederlands
czwartek, 20 września 2007

Poezja Religijna

„Aniele - Ciebie dały mi Niebieskie Wrota”

To Ciebie proszę, gdy moje dziecko
zasypia w ciszy wtulone w noc,
Stój przy nim dzisiaj, stój przy nim jutro
niechaj Bóg ześle na niego swą moc.

Pilnuj go proszę na ścieżkach życia
aby nie zeszedł z prawej drogi
aby go nie zwiódł świat swą łatwością
by miał w swym sercu pokój błogi.

Proszę o zdrowie dla mego synka
żebyś Aniele zawsze go strzegł
Przyłóż swą rękę do Jego główki
i ześlij błogosławiony sen.

Walka o duszę człowieka

1. Bogami będziecie:
owoc zerwawszy,
poznając zło -
zło z drzewa życia.

2.Bogami będziecie:
depcząc innych,
drugich mając za śmieci,
nic z siebie nie dając.

3.Bogami będziecie:
mając bogactwa,
gromadząc trzos
i pełne spichlerze.

4.Bogami będziecie:
hołdując ciału
i cudzołożąc..
Zło z drzewa życia.

5.A Ja wam powiadam:
„Sługami jesteście,
bo służba to miara Miłości
a MIŁOŚĆ jest największa.”

Aby zachować duszę

Mam jedną duszę,
jedną na wieki,
duszę co nie umiera.
Jeśli jest czysta i zdrowa
bramy do Nieba otwiera.

Lecz dziś tak trudno
ochronić duszę,
ozdabiać ją wolnością.
I nie zagubić się w dziwnym
nazwaniu czegoś


Czymże jest od Boga dana?
Wymagająca od siebie
do Niego ma nas prowadzić
na puste miejsca w Niebie.

Naszej Patronce - Marii z Magdali

Mario nawrócona!

Dlaczego nie umiem jak Ty
iść i nie grzeszyć już więcej?
Dlaczego moje nie chce –
pod krzyżem płakać – serce?

Dlaczego brak mi balsamu
na Jego Najświętsze Nogi?
Dlaczego moimi nie są
Chrystusa – Pana drogi?

Dlaczego nie umiem jak Ty
ze łzami szczęścia, radości
zanieść nowinę do uczniów,
że Bóg Zmartwychwstał z Miłości?

SKARB

Czy może być coś bardziej zajmującego,
jak to, aby starać się poznać Tego, który wszystko stworzył?
Czy jest coś cenniejszego jak przyjaźń z Tym,
Który wszystko stworzył?
Czy jest coś cudowniejszego, jak to, aby móc pokochać Stwórcę
I wiedzieć, że jest się przez Niego kochanym?

* *
Pani, co razem z wiosną przyleciał do Ciebie Posłaniec.
Pani, coś cichym – fijat – rzuciła swe ciało na szaniec.
I jednym skinieniem głowy, cień wszelki rozproszyła.
Całe życie nasze, jednym – tak – zmieniła.

W tym prostym słowie, nasze zbawienie zawarte.
Zgodą Twą jak chustą, łzy grzesznika otarte.
Dziękować Ci nie przestaniem, żeś się na to zgodziła,
abyś Boga – Człowieka, w stajence porodziła.

Moja Miłości!

Jakże nie wierzyć Twej Miłości Panie,
gdy cały świat mi o niej śpiewa,
zwłaszcza gdy w pewien majowy ranek
- rozkwitły drzewa.

Jakże nie widzieć tej prawdy o Tobie,
która nas drogą wiedzie do nieba,
życie Twe ziemskie zamknęła w grobie,
- w kawałku chleba.

Twa miłość to ciągłe słuchanie mej duszy,
odcieni szarości, nijakiej letniości.
Niechaj me serce zimne rozgrzeje
- Moja Miłości.

md





Odwiedzona przez Ciebie strona internetowa korzysta z tzw. cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zamknij komunikat.