Nie wystarczy raz w roku oczyścić grób, zaświecić świecę lub najokazalszy znicz, czy postawić kwiatek. To wszystko piękne, potrzebne i jakoś świadczy o naszej wierze w życie wieczne, jednak niewiele może pomóc tym, którzy może cierpią męki, oczyszczając się z kar za grzechy, jakie w życiu ziemskim popełnili. Im potrzebna jest nasza modlitwa, nasza Komunia św. i odpusty, a nade wszystko Msza św. Mamy obowiązek pomagania naszym bliskim zmarłym, a pomagać możemy ofiarowując za naszych zmarłych Msze św., Komunię św., odpusty, modlitwy i pokutę. I to właśnie jest dowód naszej miłości i pamięci o zmarłych i naszej chęci pomagania naszym bliskim.
Coraz więcej wiernych przy pogrzebie bliskich zamawia Msze św. zamiast wieńca czy kwiatów. Najokazalsze wieńce i kwiaty mają krótki żywot i nic nie mogą pomóc zmarłym. Tylko Msza św. jest konkretną pomocą zmarłym. Iluż jest takich, którzy na pogrzebie niosą bogate wieńce, (by było widać jak kochali zmarłego), a potem te wieńce uschnięte leżą wiele tygodni na grobie, który wygląda jak śmietnik, bo nikt od dnia pogrzebu nie był na cmentarzu i nie miał kto usunąć uschnięte, a często gnijące kwiaty. Niestety w ten sposób nie pomagają zmarłemu. Niektórzy wprawdzie zamawiają Mszę św., ale też bardziej zależy im by to rozgłosić na wszelkie możliwe sposoby, niż by pomóc zmarłemu.
Pomyśl kiedy modliłeś się ostatni raz przy grobie swej ukochanej matki, żony, czy swego męża? Kiedy ostatni raz za zmarłych bliskich zamówiłeś Mszę św. czy kiedy ofiarowałeś za nich Komunię św., odpust zupełny...?
Szczególnie, w pierwszym tygodniu listopada, możemy codziennie za zmarłych zyskać odpust zupełny. To jest konkretna pomoc.